Komitet Pomocy dla Zwierząt

Bank Śląski S.A. O/Tychy
Konto główne 91 1050 1399 1000 0022 0998 2426
Bank PKO S.A. I O/Katowice
Konto dla wpłat 1% dla OPP 64 1240 1330 1111 0010 4259 9930
Konto zbiórkowe: 86 1240 1330 1111 0010 4268 4506
Dla wpłat z zagranicy:
Nr IBAN: PL 91 10501399 1000002209982426
Nr BIC(SWIFT): INGBPLPW
nr KRS 0000015352
skrytka pocztowa 79
43-100 Tychy

 

 

Komitet Pomocy dla Zwierząt posiada STATUS ORGANIZACJI POŻYTKU PUBLICZNEGO.

Jeśli chcesz pomóc nam ratować konie możesz przekazać 1% swojego podatku.

(ŚCIĄGNIJ NASZ STATUT)

Pobierz druki przelewu
1% dla OPP

 

SZCZEGÓŁY

 

JEŚLI CHCESZ NAM
POMÓC - KLIKNIJ!

 

 

POBIERZ ULOTKĘ

 

 

 

 

 

KAMPANIE

 

2006

 

 

 

 

2007

 

 

 

 

       

Przytulisko Przystań Ocalenie nie użycza, nie wymienia i nie oddaje koni.
Konie zostają u nas do końca swoich dni.

 

 

Nowe wiadomości w dziale Aktualności
ZAPRASZAMY

 


Pomóż mieszkańcom "Przystani Ocalenie"
przetrwać zimę:


NOWE AUKCJE!!!
 

 

http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=172493419

 


   

 

Do Aniołów za Tęczowym Mostem-
proszę przyjmijcie naszą kochaną Petrę z miłością
i otoczcie ją troskliwą opieką- a wy: Kostusiu i Lakusiu
wyjdźcie po nią i pokażcie jej wszystko, to co tam jest najpiękniejsze....... była tak bardzo
do was podobna.... tak bardzo się cieszyliśmy, że jest...


więcej wkrótce........

 

 

 

Wstępy 2007 Święto konia,ale czy dla koni..?
05.03.2007

Skaryszew 26.02.2007r. targ koński- Wstępy 2007- to święto konia, ale czy dla koni.... To i wiele innych pytań postawiliśmy sobie widząc kolejny raz ogromną tragedię tych pięknych i szlachetnych zwierząt. Byliśmy świadkami wielu dramatów z udziałem końskich skazańców... to właśnie tutaj w Skaryszewie rozpoczęła się dla większości z nich  droga nie do rekreacji, nie do pracy dla człowieka, nie do przyjaźni.....  ale na śmierć.

czytaj więcej w Aktualnościach

 

 

Ratujemy Lusię!
25.02.2007

Chociaż w ostatnich dniach wszystko nam się wali na głowę-jak możecie się Państwo przekonać czytając aktualne wiadomości na naszej stronie-to jednak najważniejsze zawsze jest życie- ratujemy więc kolejną biedę ligocką.
czytaj więcej w Aktualnościach



 

Zdjęcia skopiowane ze strony Straży dla Zwierząt O/ Wrocław

 

Raj niewidomego Seduma- Juranda - zagrożony
22.02.2007

Miejsce, które nazwaliśmy "Przystań Ocalenie" to mały raj dla zwierząt, które ze strony człowieka doświadczyły często niewyobrażalnej krzywdy, a tu przeżywają swoje szczęśliwe chwile. Staraliśmy się przez cały czas robić wszystko, żeby było im tu jak najlepiej..... i chociaż nasze możliwości są ograniczone, to wielokrotnie byliśmy świadkami tego, że mieszkając tutaj są szczęśliwe. Na terenie Przystani niestety nie ma żadnego drzewa, jedno, jedyne rośnie poza obrębem naszego terenu, ale dotychczas- dzięki dzierżawie- możliwe było wypuszczanie tam naszych koni..... i okazało się, że jest to mały raj dla całkowicie niewidomego Seduma- Juranda, który bardzo lubi ten teren i dzięki opiece przewodnika Feliksa poznał już ten kawałek ziemi, wie już nawet gdzie jest rów i drzewo, lubi stać godzinami pod nim.... to drzewo i ten właśnie kawałek łąki, który nie jest naszą własnością to szczególne miejsce dla wielu naszych koników, a zwłaszcza tych najstarszych.... to było ulubione miejsce Kostusia, gdy udało mu się wyjść poza ogrodzenie to właśnie tam skubał trawę, potem się kładł i leżąc patrzył w niebo, odpoczywał by wrócić w porze karmienia.... później chodzili tam razem z naszą ukochana ośliczką Natalką...... to także ulubione miejsce Węgielka- uwielbia stać sobie w cieniu tego drzewa, często nawet tam sobie przysypia na stojąco..... szczególnie ważne było to miejsce, gdy żył jeszcze jego przyjaciel Urbanek, który właśnie tam często opierał głowę na karku Węgielka. Węgielek zawsze chodził na sztywnych nogach jak żołnierze na defiladzie, więc często mówiliśmy, że idą sobie tam pod drzewo jakby wracali z wojny, tak wyglądali....... tam rozkwitła wielka przyjaźń Luckiego do Batuty, mogliśmy obserwować jak śledził każdy jej krok, jak bronił dostępu do niej lub delikatnie wciskał się między nią i inne konie, aby zawsze stać obok niej, aby pokazać, że ona jest jego........ tam często pasła się pilnowana przez Jarusia Milka....... Jest to także  jedyne miejsce, gdzie mogą wysiąść z autobusu przyjeżdżające do nas dzieci.......... i niespodziewanie dzisiaj dowiedzieliśmy się, że to szczególne miejsce może za kilkanaście dni zamienić się w dwie budowlane działki i........ trudno nam sobie wyobrazić, że tego kawałka ziemi nie będziemy mogli użytkować i to z wielu względów, to zasadniczo byłaby dla nas w tej chwili katastrofa, która stawiałaby pod znakiem zapytania istnienie Przystani w tym miejscu........ nie wiemy co mamy teraz zrobić......... myśleliśmy, że może ten rok będzie dla nas łaskawszy, a tu......... jedyne rozwiązanie to kupić ten kawałek ziemi zanim zostanie kupiony przez kogoś innego........ ale to wydaje się w tej chwili niemożliwe.........  jednak- chcemy spróbować, musimy spróbować prosząc Państwa o pomoc- gdy będziecie się  Państwo rozliczali z podatku za zeszły rok....... przekazany na naszą Przystań 1% pomógłby nam w tej strasznej sytuacji........ może udałoby nam się zdążyć. Wiemy, że to inna niż dotychczas prośba- dotychczas najczęściej prosiliśmy o pieniądze na ratowanie życia koni przed rzeźnią........ ale w tej chwili to też chodzi o ratowanie ich życia, polepszenie ich losu........ niedawno uratowaliśmy kolejnego całkowicie niewidomego konika Carmela (jeszcze nie zdążyliśmy podzielić się z Państwem tą wiadomością na stronie)- i teraz marzymy o tym, aby móc przywieźć go do Przystani- może i jego Feliks otoczy opieką i miłością tak jak Seduma- Juranda....... ale w zaistniałej sytuacji nie będziemy mieć dla niego miejsca......... rozmawialiśmy właśnie dzisiaj z właścicielem tej działki, niestety dał nam tylko trzy tygodnie czasu na zgromadzenie potrzebnej kwoty...... ma już kupca....... wiemy, że to tak strasznie dużo, ale chcemy poprosić i spróbować....... Ten mały 1% może okazać się w naszej obecnej sytuacji na wagę losu tego wyjątkowego miejsca- to jest ich dom, ich miejsce, ich przystań na Ziemi i ocalenie. Jeśli potrzebujecie Państwo dodatkowych informacji to do dyspozycji jest nr tel. 501 241 784. Dziękujemy za każdy grosz, za każdą złotówkę........ marzymy o tym, aby Sedum- Jurand wreszcie mógł stać pod swoim własnym drzewem......

 


Zobacz los braci mniejszych- Pomóż!!!  Nie bądź obojętny...


 

 

POBIERZ ULOTKĘ

POBIERZ ULOTKĘ

 

 

Tak jak obiecaliśmy wróciliśmy do Ligoty.....

Kochani! Już po raz drugi odwiedziliśmy zagłodzone psiaki w Ligocie, zawieźliśmy karmę, środki czystości, koce, miski i budę. Tam nadal potrzebne jest dosłownie wszystko, ale szczególnie domy dla tych piesków.... W klinice odwiedziliśmy Jowitkę - jak bardzo się cieszyła, wylizała znowu wszystkim ręce, dawała nam łapki, jest niesamowita.... czytaj więcej w Aktualnościach

PILNIE POTRZEBNA POMOC!!! NASZA JOWITKA KOCHANA.......

Z całą pewnością wielu z Państwa słyszało o dramacie zwierząt przebywających w schronisku w Ligocie Nowej w gminie Oleśnica, skąd szokujące zdjęcia pokazano w programach telewizyjnych i prasie- psy umierały z głodu, chorób i wycieńczenia ... Oczywiście nie mogliśmy pozostać obojętni na to cierpienie- i choć nie prowadziliśmy zbiórki specjalnej na ten cel to dzięki Państwa pomocy przeznaczonej dla naszych koników postanowiliśmy przeznaczyć fundusze na pomoc tamtym umierającym zwierzakom. czytaj więcej w Aktualnościach

 


Zdjęcie wykonane przez Straż dla Zwierząt

 


 

Może to sukces.....ale ile  cierpienia tych pięknych zwierząt widzieliśmy....

 

Materiał Ekspresu Reporterów TVP2

 

Podczas jednej z naszych wizyt na targowisku końskim w Bodzentynie zatrzymaliśmy jednego z przewoźników, który w nieprawidłowych warunkach transportował konie do ubojni, ale niestety wszelkie nasze próby uzyskania pomocy na policji i u lekarza weterynarii nie odniosły wówczas zamierzonego skutku, nie pomogły nasze prośby, nie udało się nam pomóc tamtym koniom. nawet temu ze złamaną nogą........pojechały na śmierć.............
Na podstawie zrobionego materiału przez TVP program 2  ekipie Ekspresu Reporterów, zostało skierowane doniesienie o popełnieniu przestępstwa i przewoźnik został ukarany. W przeciągu zaledwie roku od wydania przez Sąd Prawomocnego Wyroku  ten sam przewoźnik w dniu 07 03 2005  dopuścił się dokładnie takiego samego czynu, czyli znowu transportował w nieprawidłowych warunkach niepełnosprawnego konia, oraz załadował zbyt wiele zwierząt przez co naraził je na dodatkowe cierpienie, ponadto padło wiele gróźb karalnych pod naszym adresem, łącznie z groźbami dotyczącymi pozbawieniem nas życia.... Ponownie złożyliśmy doniesienie o popełnieniu przestępstwa i 15 stycznia 2007 w Sądzie Rejonowym w Tychach został  ogłoszony wyrok, który brzmi:

5 lat- zakazu wykonywania działalności gospodarczej dotyczącej zarobkowego skupu i transportu zwierząt
1 rok więzienia w zawieszeniu na 4 lata- za znęcanie się nad zwierzętami oraz stosowanie gróźb karalnych
oraz grzywna na rzecz skarbu Państwa i zwrot wszystkich kosztów procesu.

Zdajemy sobie sprawę, że ten wyrok nie jest wymierny do tragedii i cierpienia koni, które ten przewoźnik od kilkunastu lat woził do rzeźni, ale chociaż udało nam się wywalczyć tyle....
Pamiętamy do dzisiaj oczy tych, które patrzyły z nadzieją, że im pomożemy, niestety po trudnych negocjacjach udało się nam ocalić jednego....
Ukochana Viki, chociaż Ciebie już nie ma..... w naszych sercach pali się płomień pamięci o tobie, pozostaniesz w nich na zawsze.... pamiętamy również o twoich współtowarzyszach, które pojechały na śmierć..... im się nie udało.... jak bardzo bolą te wydarzenia, jaki straszny smutek pozostawiają na zawsze....

 

 

 

         

 

Do Aniołów za Tęczowym Mostem-
proszę przyjmijcie naszego Kostusia z miłością
i otoczcie zmęczonego staruszka troskliwą opieką-odeszła nasza największa miłość, symbol przyjaźni skrzywdzonego zwierzęcia z człowiekiem

Zobacz więcej  - galeria 1

Zobacz więcej  - galeria 2

 

         

 

 

"Wszyscy Ci których dotknie miłość stają się nieśmiertelni,

istnieją w sercach tych którzy miłością Ich obdarzyli".

czytaj więcej w dziale "Te, które... odeszły"

 

 

Śmierć przyszła nagle i zabrała im wszystko........ich cały świat

Wigilia to najpiękniejszy dzień w roku, w tym dniu spotykamy się z najbliższymi, składamy sobie życzenia- w tym dniu nikt nie powinien być sam. Jednak nie zawsze tak jest.... tym razem w ten piękny wigilijny wieczór odchodzi na zawsze wspaniały człowiek.... Starsza kobieta, która dokarmiała bezdomne koty, przygarniała bezdomne psy.... leczyła, karmiła, niosła pomoc tym, które tego potrzebowały. Niestety nie znaliśmy jej osobiście, dowiedzieliśmy się o tej Pani wtedy, kiedy już niestety nie żyła. Zadzwonili do nas sąsiedzi zaniepokojeni losem jej zwierząt, prosząc nas o pomoc dla nich. Byli świadkami jej wielkiego serca dla nich- mogło zabraknąć jedzenia dla niej, ale nigdy dla nich- oraz obaw o to co się z nimi stanie, kiedy jej już nie będzie. Tak bardzo bała się tego, że zostaną rozdzielone i trafią na schronisko..... i pewnie nie będą mogły tam się odnaleźć, gdyż mieszkały razem z nią od szczeniaka.... no i czy ktoś da im kiedyś nowy dom.... Kochani takich tragedii każdego dnia jest wiele- odchodzi ukochany człowiek, a pozostają po nim opuszczone zwierzęta. Ta historia tak bardzo nas poruszyła, że postanowiliśmy tam pojechać. Niestety na miejscu dowiedzieliśmy się, że kotek, który przeżył z tą Panią i psiakami tyle lat już nie żyje, został uśpiony...... a psy zostały odwiezione do jednego ze schronisk. W schronisku dowiedzieliśmy się, że odbywają kwarantannę i niestety nie możemy ich odebrać przed upływem 2 tygodni.... Po 2 tygodniach zabraliśmy je stamtąd i jest nam bardzo przykro, że nie zdążyliśmy uratować trzeciego ich towarzysza- kota.....Pieski bardzo tęskniły w schronisku, stały na dwóch łapkach i wypatrywały swojej ukochanej pani...... ale ona już nigdy nie zabierze ich do domu..... odeszła na zawsze. Po wyprowadzeniu ich ze schroniska było podobnie- rozpaczliwie stawały na dwóch łapkach wypatrując swojej ukochanej Pani, nami w ogóle się nie zainteresowały. Śmierć ukochanej osoby to straszna tragedia dla pozostających zwierząt..... nawet trudno wyrazić słowami jak wielkie było ich przywiązanie patrząc na to jak bardzo cierpią i tęsknią. W schronisku już podczas pierwszej rozmowy usłyszeliśmy, że to starsze psy i raczej szanse na adopcje są niewielkie- jednak my jak zwykle wierzymy, że nam Państwo pomożecie, że może ktoś da im dom, pokocha je i otoczy opieką. Niestety u nas w Przystani brakuje miejsca i musieliśmy umieścić pieski w płatnym hoteliku, którego właściciel jest wspaniałym i dobrym człowiekiem, więc Czika i Ćmieluś okazały mu już ogromne zaufanie- cieszą się ogromnie na jego widok. Niestety nie mogą tam pozostać, dlatego z całego serca prosimy o nowy dom dla nich. Czika ma ok 8 lat, jest niewielka, taka sarenkopodobna, Ćmieluś ma ok 10 lat i jest trochę od niej większy. Obydwa pieski są bardzo spokojne, bezproblemowe, nie brudziły w domu i są wielkimi pieszczochami- bardzo pragną miłości. Jeśli ktoś z Państwa pragnie nam pomóc w obecnym utrzymaniu piesków to bardzo prosimy o wpłaty z dopiskiem do Cziki i Ćmielusia. Za wszelką pomoc z góry serdecznie dziękujemy. I bardzo, bardzo prosimy- pomóżcie im znaleźć dom, prosimy popytajcie wśród swoich znajomych, którzy może stracili swojego pieska, lub takich o wielkim sercu, którzy mogliby przyjąć pod swój dach te opuszczone wigilijne sieroty... Wszelkie dodatkowe informacje pod nr tel 0 501 241 784

Ćmielak Ćmielak

Czika Czika

 

 


 

PILNE!! Nadal potrzebna pomoc dla Odrusi!

Poszukujemy pilnie lekarstwa o nazwie EQUIPALAZONE
, jest bardzo potrzebne dla  Odrusi i Węgielka. Niestety, nie ma ono atestu w Polsce, można je kupić w Niemczech lub Austrii. Bardzo prosimy Państwa o pomoc w jego zdobyciu. Może ktoś z Państwa wyjeżdża w tamte strony na wakacje i pomoże nam je zdobyć. Potrzebne jest w postaci proszku lub pasty w tubkach, aby można je było dodawać do karmy. Błagamy o pomoc dla niej-ona nadal walczy o każdy dzień życia, serduszko silne tylko nóżki chore, większość dnia stoi i drepta po boksie nawet na kilka minut wychodzi na spacery- to wspaniały, kochany koń, a to lekarstwo to jedyne co możemy dla niej jeszcze zrobić. Potrzebne  jest także  dla Węgielka, który już się uodpornił na wszystkie lekarstwa poprawiające stan stawów i niestety od tygodnia nie podnosi się sam, a gdy uda się nam go podnieść stoi w boksie  i nie chce wyjść z niego - nogi odmawiają  posłuszeństwa, obawiamy się , że zbliża się.... To niesamowite jak bardzo chcą żyć -choć ciało słabe to w nich jest taka silna wola życia, że przezwyciężają wszelkie niedoskonałości ciała, jak bardzo my ludzie moglibyśmy się nauczyć od nich szacunku dla  cudu życia, dla każdej minuty przeżytej na Ziemi, walki o życie za wszelką cenę, ktoś powie , że to instynkt, a może coś więcej?!  -  możemy im pomóc ofiarowując to lekarstwo  lub pomoc w jego zakupie.  Już kiedyś  prosiliśmy o pomoc  dla Odrusi i ją otrzymaliśmy - teraz jeszcze Węgielek potrzebuje tego samego - to najstarsi i jednocześnie pierwsi mieszkańcy Przystani Ocalenie-błagamy o pomoc dla nich. Będziemy wdzięczni bezgranicznie!!! Wszelkie informacje dodatkowe pod tel. 0 501 241 784.








"Każde zwierzę ma prawo do poszanowania.

Człowiek, jako należący do świata zwierzęcego, nie może eksterminować innych zwierząt ani eksploatować ich, gwałcąc to prawo!"

Z Deklaracji Praw Zwierząt UNESCO, 1978r.



Jeśli chcecie wiedzieć co dzieje się u nas w Przystani Ocalenie i jakie akcje obecnie prowadzimy, koniecznie zajrzyjcie do działu AKTUALNOŚCI (na górze menu, po lewej stronie). Możecie tam też znaleźć nasze ARCHIWUM AKTUALNOŚCI z ostatnich miesięcy. Wszystkie wieści będą teraz publikowane w tym odrębnym dziale.

Uwaga!

Na naszej stronie znajdują się drastyczne zdjęcia.


 

Modlitwa Konia z Transportu BARBARY BORZYMOWSKIEJ

ŚCIĄGNIJ!



Bardzo pilne!!!
Apel o pomoc dla krzywdzonych zwierząt w Bodzentynie!


Prosimy, pomóżcie - razem położymy kres bestialstwu i przemocy wobec zwierząt które dokonuje się w każdą sobotę i poniedziałek na prowadzonym przez gminę targowisku koni, bydła oraz innych zwierząt w Bodzentynie. O naszych działaniach w tej sprawie pisaliśmy na naszej stronie już kilkakrotnie, niestety wszystko co robiliśmy w celu zamknięcia tego targowiska lub ograniczenia okrucieństwa wobec zwierząt zostało zastopowane w momencie wejścia na teren targowiska organizacji Animals Angels, która podpisała z Burmistrzem porozumienie w sprawie nadzoru. Z raportów tej organizacji dostępnych na ich stronie internetowej (niestety tylko w wersji angielskiej i niemieckiej) wynika, że często dochodzi tam do znęcania się nad zwierzętami, ale nikt nie wyciąga  z żadnych  konsekwencji wobec osób dopuszczających się bestialstwa, oraz nie robi się nic, żeby na tym gminnym targowisku przestrzegano obowiązującego w tym kraju prawa....


WIĘCEJ - KLIKNIJ!!!



Zwracamy się z ogromną prośbą do wszystkich ludzi dobrej woli. Jak Państwo wiecie w naszej "Przystani Ocalenie" jest wiele zwierząt , niektóre mają tu swój dom, inne są tylko na chwilę. Tu są leczone po traumatycznych przeżyciach i czekają na swoich nowych opiekunów. Wszystkie te zwierzaki mają tu swoje miejsce, posłania i miski. Ich obecność w przystani odciska jednak piętno na meblach i innych akcesoriach. Dostajemy od Państwa stare nie potrzebne meble ale ich stan przy takiej ilości zwierząt i wolontariuszy szybko się pogarsza ... Nasze koty ostrzą sobie o nie pazury a częste czyszczenie niszczy tapicerki. Prosimy więc o pomoc. Z wielka wdzięcznością przyjmiemy wysłużone wersaliki, kanapy czy fotele. Także krzesła i pufy z radością przyjmiemy. Jeśli ktoś z Państwa miałby starą kuchenkę na prąd lub gaz to również ogromnie się u nas przyda. Nasza kuchnia ma nieczynne dwa palniki  więc zwierzaki z niecierpliwością czekają na "obiad"... Ponadto zdarza się że stosujemy handel wymienny i przyda nam się właściwie wszystko co Państwu jest zbędne. Ostatnio wymieniliśmy zestaw ogrodowy na stare sanie, które sami wyremontowaliśmy i teraz wozimy nimi, przez  leśne zaspy, jedzenie dla dzikich zwierząt. Więc jeśli ktoś z Państwa chciałby nas wspomóc my z wdzięcznością przyjmiemy każdy sprzęt czy mebel. Jesteśmy gotowi to sami odebrać. Jeśli chodzi o dalsze okolice to również z Warszawy i miejscowości trasy W-wa - Katowice. Serdecznie dziękujemy wszystkim Państwu za pomoc.

Serdecznie dziękujemy za każdą, nawet najmniejszą, wpłatę dla naszych zwierząt. Każda kwota przyczynia się do ratowania następnych okrutnie doświadczonych przez ludzi zwierząt. Wiemy, że te pieniądze płyną prosto z Państwa serc i za to jesteśmy ogromnie wdzięczni.  Informujemy, że ofiarowany na nasze konto datek, jest równoznaczny z chęcią otrzymywania od nas, bezpłatnie, kaset video z filmami o naszej "Przystani Ocalenie" oraz zdjęć i biuletynów informacyjnych. Wszystkim Państwu serdecznie dziękujemy. Zarząd KPdZ.




[Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024x768 lub wyższej]


 

 

 

Księga Gości


KONTAKT DO NAS:

Tel. kom: 0-501-241-784
                0-603-586-183

Tel. fax.+48 32 4482077

 

Wszystkich, którzy chcą pomóc nam ratować konie, zapraszamy do telefonów.

 

Całkowity koszt minuty połączenia to 4 PLN + VAT

0 300 703 703
tylko z tel. stacjonarnego!

 

Zebrane w ten sposób środki zostaną przeznaczone na wykup, leczenie i utrzymanie koni w "Przystani Ocalenie".

Nie czekaj! Ratuj!
 

   


Horsesport Jeździecki Portal Informacyjny

 

  

 

SSSMOK - zwierzakowa toplista :)

 

©Copyright 05.2004. Site by sssmok®. Wszelkie prawa zastrzeżone.