|
Piszę pod wrażeniem reportażu, który
został wyemitowany przez jeden z programów Telewizji Publicznej. Otóż
nie bardzo rozumiem, co autor chciał nam przekazać. Pokazane zdjęcia są
dowodem, że rzeczywiście był na końskim targu i oglądał, to co się tam
dzieje. Czy przekazał nam prawdę? Myślę, że nie. Uczynił to pewnie nie
ze złej woli, ale kto inny powinien być bohaterem tego reportażu i nie
powinien to być człowiek.
Pokazywanie takich miejsc jak targi
końskie z akcentem na tragedię człowieka jest fałszowaniem
rzeczywistości. Jest niczym innym jak uspokajaniem sumienia, że nic
złego się tam nie dzieje. Targ jak targ. Ludzie chodzą, rozmawiają,
oglądają, sprzedają, kupują, Bohater reportażu przywiózł na sprzedaż
trzy konie. Jednak z ich wyglądu można raczej wywnioskować, że nie były
to konie używane do pracy, ale tuczone specjalnie na sprzedaż i być może
specjalnie hodowane z przeznaczeniem na rzeź. Trzyma się wtedy zwierzęta
w zamknięciu i karmi słonymi ziemniakami, aby piły dużo wody. Wtedy waga
jest większa. Więc po co to stwarzanie wrażenia, że właściciel koni tak
bardzo przeżywa rozstanie z nimi. Był tylko jednym z wielu rolników i
handlarzy. Czy on tak bardzo przeżywał, czy ta sprzedaż to była
tragedia? Na pewno w jakiś sposób było to przykre, ale przecież ci
ludzie handlujący końmi nawet nie zwracali uwagi na to, że mają do
czynienia z żywymi, czującymi istotami. „Znawcy przedmiotu” oceniając
wiek konia na podstawie jego zębów nie zauważali jego przerażenia. Był
dla nich tylko rzeczą i niczym więcej. Syn bohatera reportażu, jeszcze
dziecko zresztą, oglądał sobie spokojnie różne ciekawe rzeczy na targu.
Chodził tu i tam, pozwolił się nawet posadzić na jednego z koni. Widoku
oczu tego śmiertelnie przerażonego zwierzęcia nie potrafię zapomnieć.
Ale nie zapomnę i tych przeraźliwie obojętnych ludzkich twarzy obok.
Autor zaoszczędził nam zresztą wielu drastycznych scen wyładowywania, a
raczej wyrzucania koni z samochodów, bez rampy. Zaoszczędził nam także
dokończenia scen z udziałem koni, które nie chciały wejść dobrowolnie do
samochodów mających je wywieźć na śmierć. A dlaczego ? Przecież prawda
jest zupełnie inna. Może wreszcie trzeba pokazać jakich sposobów się
używa, aby je do tego zmusić. Pokazać jak są bite, katowane, jak kłuje
się je śrubokrętem po oczach, jak łamie im się kości i upycha w
ciężarówkach na długą drogę do Włoch. To co się dzieje na końskich
targach dojrzało już do tego, aby nie owijać rzeczywistości w bawełnę.
Nie upiększać i usprawiedliwiać przeżyciami sprzedającego konie rolnika
czy hodowcy. Pokazywanie ledwo zarysowanej scenki nie wystarczy, bo
niewielu z oglądających reportaż orientuje się co nastąpi dalej. Trzeba
im to pokazać i uświadomić co się dzieje. Oczywiście, że to będą
drastyczne sceny. Ale tak nie przesadzajmy z tą wrażliwością, bo podobne
sceny serwuje się telewidzom w dziesiątkach filmów, ociekających wręcz
krwią i przemocą. Raczej jakoś nikt nie wyłącza wtedy telewizora.
Targi końskie w naszym kraju to
miejsca przeklęte, gdzie ludzie zapominają o swoim człowieczeństwie.
Gdzie cierpienie żywych istot skazanych na śmierć jest dla ludzi niczym.
Cierpienie zupełnie niepotrzebne. Gdzie króluje bezmyślność, znieczulica
i potworne okrucieństwo. Tymczasem telewidz mógł sobie obejrzeć całkiem
miły i spokojny targ w Skaryszewie. Nic wielkiego się nie działo. Nawet
grała muzyka i tańczył zespół ubrany w piękne stroje. Czy ktoś zauważył,
że przygrywała skazanym, że w tle tańczących ludzi przerażenie budziły
końskie oczy w szparach samochodu mającego je odwieźć na śmierć. Jeżeli
ta scena była zamierzona, to gratuluję autorowi. Te konie wiedziały co
je czeka. Zresztą śmierć będzie dla nich wybawieniem od gehenny
transportu.
Bohater
reportażu wracał po sprzedaży koni pieszo do domu niosąc uprząż na
plecach. Czy przyda się mu dla następnych koni ? Jego syn uronił nawet
łzę, bo było mu smutno. Nawet szkoda tych ludzi, ale czy o to powinno
chodzić w reportażu o końskim targu ? A gdzie miejsce na końskie łzy
wylane od wpływem bólu i cierpienia, tak wielkiego, że trudno je opisać?
Aleksandra Krzeszewska |