RZEŹ DRZEW

.

W czwartek TVP podała informację o decyzji podjętej przez włodarzy powiatu stargardzkiego (chodzi o Stargard Szczeciński) w sprawie wycięcia wszystkich drzew rosnących na poboczach  400 km dróg tego powiatu. Ocaleją tylko pomniki przyrody. Reszta pójdzie pod nóż a właściwie  pod piłę. Starosta powiatu motywował decyzję koniecznością ratowania życia kierowców, którzy rozbijają się o przydrożne drzewa.  A tak; nie będzie drzew, nie będzie śmiertelnych wypadków. Prawda, jakie to proste. A firmy zajmujące się wycinką drzew już zacierają ręce. I może o to chodzi.

Ten pomysł jest tak koszmarny, że wydaje się nierzeczywisty. A jednak. Z krajobrazu mają zniknąć tysiące przepięknych drzew, gdyż tylko krajobraz księżycowy jest w stanie zapewnić pełne bezpieczeństwo szaleńcom za kierownicą, przekraczającym wszelkie dozwolone prędkości, będącym pod wpływem alkoholu lub łamiących pozostałe przepisy ruchu drogowego. Jadących po prostu nieostrożnie i tym samym narażających siebie i innych . Za głupotę ludzi zapłacą drzewa. Teraz drogi obsadzi się krzakami i wszystko będzie w porządku. Jeszcze trzeba tylko wyburzyć wszystkie domy mające tego pecha, że wybudowano je zbyt blisko drogi, kazać zlikwidować wszelkie ogrodzenia i całą resztę przeróżnych rzeczy, na które mogą wpaść kierowcy i sprawa rozwiązana. Pustynia w promieniu kilkudziesięciu metrów obok drogi będzie gwarancją bezpiecznej jazdy.

Nie chcę generalizować; na pewno są jakieś drzewa tak nieszczęśliwie rosnące, że rzeczywiście mogą stać się przyczyną kolizji i coś z tym trzeba zrobić. Ale żeby wycinać wszystkie drzewa, to chyba zbyt wielka przesada. To zwykłe barbarzyństwo. Nikt właściwie nie stanął w obronie tych pięknych drzew. Nikt nie wspomniał o ich znaczeniu dla ekosystemu. Zielone płuca, mieszkania ptaków, ochrona przed wiatrem i in.; czy to się nie liczy? Czy argumentem za wycinką drzew, jest fakt że drzewo zwaliło się w czasie burzy na samochód czy zatarasowało drogę?  Równie dobrze to samo może ze zwykłym słupem telefonicznym. Zamiast budować nowe drogi, naprawiać zniszczone nawierzchnie, prawidłowo oznakowywać niebezpieczne miejsca, a przede wszystkim egzekwować od kierowców pełne przestrzeganie przepisów ruchu drogowego proponuje się kuriozalne rozwiązania. Zamiast przeanalizować przyczyny wypadków i podjąć skuteczne działania w kierunku ich ograniczenia, proponuje się działania zastępcze, na których najlepiej wyjdą firmy zajmujące się wycinką. To one będą miały zapewnioną pracę i zyski. Swoją drogą, w jakim jeszcze europejskim kraju zastosowano takie rozwiązania? Gdzie wycięto wszystkie drzewa wzdłuż dróg? W naszym kraju drzew nie szanuje się wcale, nie pamięta o ich roli. Drzewa są praktycznie wycinane bezkarnie i bez opamiętania. Trzeba czy nie; bo rośnie, bo przeszkadza, bo zacienia, bo alergia, bo można ukraść na opał. Czy ktoś pamięta, ile lat musi rosnąć drzewo, aby nam dało cień, osłoniło przed kurzem wiatrem, skwarem i hałasem, stało się bezpiecznym domem dla ptaków? Czy dopiero w betonowej pustyni poczujemy się bezpieczni ? Niestety, zniszczenie środowiska nie zapewni naszemu gatunkowi bezpieczeństwa, ale prowadzi prosto do jego zagłady.

 Aleksandra Krzeszewska