|
O D S Z E D Ł U R B A N E K |
.„Mój wiatronogi Boże koni z ogonem bujnym, grzywą gęstą, gnam i mknę do ciebie, ja przecież jestem, przecież byłem, na twoje podobieństwo”
|
|
Niedługo cieszył się wolnością, a my jego obecnością. Żył z nami pięć tygodni, ale zostawił pustkę, której nikt nie zapełni. Takiego kochanego konia jak Urbanek nie mieliśmy. Jeszcze teraz, gdy to piszę łza kręci się w oku. Gdy go przywieźliśmy z bazy przeładunkowej- tak prawie jakby z samej rzeźni- to weterynarz, który go zobaczył i badał stwierdził, że jest w takim stanie, że raczej cud może go utrzymać przy życiu przez dłuższy czas. Był strasznie zniszczony pracą i zachudzony, początkowo nie chciał jeść, na nic nie reagował, stał wpatrzony w przestrzeń- jakby tęsknił za swoim domem- nic go nie obchodziło. Po jakimś czasie zaczął skubać siano, potem zaczął jeść- cieszyliśmy się, że wszystko idzie ku dobremu.
Przez miesiąc wyglądało, że jest coraz
lepiej, bardzo go polubiliśmy, bo często zachowywał się jak koń, pies i kot
jednocześnie. Lubił głaskanie, czesanie, wszystkie zabiegi pielęgna-cyjne,
sam się łasił, przytulał, czasem komuś kładł głowę na ramieniu, był też
bardzo inteligentny Prawie natychmiast przywykł do swojego imienia, zawołany
natychmiast przychodził Zaprzyjaźnił się bardzo z Węgielkiem- wyglądali
razem jak „kombatanci”- poranieni, chudzi, kulawi, jakby wrócili z wojny.
Różnili się jednak stosunkiem do ludzi-Urbanek nam ufał, obmacywał
delikatnie w Dziękujemy wszystkim Państwu, którzy przyczynili się do tego, że mógł szczęśliwy przeżyć te pięć ostatnich tygodni życia, że miał co jeść, opiekę weterynaryjną, leczenie do końca. Szczególnie gorąco dziękujemy Pani Kasi z Krakowa, która przekazała pieniądze na jego wykupienie i utrzymanie, nadała mu imię i odwiedzała go. Podarowała mu życie- choć tak krótkie. Ufamy, że będzie wspomagał naszą wspólną walkę o życie dla jego końskich przyjaciół, że będzie czuwał nad Panią Kasią i wszystkimi ludźmi o dobrym sercu dla zwierząt. Z poważaniem Zarząd i Członkowie Komitetu Pomocy dla Zwierząt w Tychach
|