|
Wspomnienie....
W dniu 10 lutego odeszła nasza świnka Łatka.
Była najsprytniejszym zwierzakiem w naszej Przystani Ocalenie. Potrafiła
tak skutecznie prosić o smakołyk, że nikt nie potrafił jej odmówić
. Osoby wchodzące do jej zagrody witała wesołym chrumkaniem prosząc o
pieszczotę. Była bardzo mądrą świnką, odpowiadała chrząkaniem na zadawane
pytania... Córka Doroty Oliwia lubiła do niej chodzić i jak mówiła -
"prowadziła z Łatką świńskie rozmowy", a później zauważyliśmy, że lubią ją
wszystkie odwiedzające przytulisko dzieci. Stała się dla dzieci wyjątkową
atrakcją-kolejki ustawiały się, żeby wejść do niej i pogadać .....Jak smutno
będzie teraz gdy przyjadą grupy dzieci.....U nas zapomniała o życiu jakie
wiodła wcześniej, o faszerowaniu hormonami, (świnie gospodarskie karmione
są karmą zawierającą różne hormony co powoduje przerost mięśnia
sercowego lub inne wady). o częstym rozmnażaniu, o pustym żłobie
.Zapomniała już jak rzeźnik na jej oczach zabijał jej potomstwo. U nas
otrzymała to o czym wcześniej nawet nie śniła. Mieszkała w miłym otoczeniu
krowy, kóz i świnki Hajdi. Dostawała karmę, różne smakołyki i świeżą słomę.
Bardzo lubiła codzienne oporządzanie jej kojca bo wtedy mogła wyjść i
zwiedzać całe pomieszczenie. Lubiła wszystkich ludzi- opiekunów
wolontariuszy i gości, wiedziała, że tu nikt nie zrobi jej krzywdy. Jednak
największym uczuciem darzyła Dorotę, która zawsze do niej zaglądała żeby
pogłaskać czy podrapać ją za uchem. Gdy tylko usłyszała jej głos donośnie
chrząkała i kwiczała, domagając się jej odwiedzin.
Od rana była osowiała, jakby nieobecna. Nie miała apetytu ani ochoty do
zabawy... Wezwaliśmy weterynarza, który podał jej lekarstwa. Oszołomiona
patrzyła na opiekujących się nią ludzi. Nadstawiała się jeszcze do pieszczot
ale widać było, że jest z nią bardzo źle. W jej zagrodzie panowała cisza,
krowa i kozy patrzyły ukradkiem. Łatka leżała zakopana w słomie. Jej
oddech stawał się coraz płytszy i wolniejszy. Odeszła-z powodu zawału
serca- patrząc z ufnością w oczy bliskich jej ludzi. Nie spodziewaliśmy się
takiej sytuacji-miała zaledwie 4 lata-okazało się, że ma słabsze serce niż Haidi.
Z serca dziękujemy wspaniałej 6-letniej dziewczynce Majusi Jabłońskiej,
która z własnego kieszonkowego sponsorowała utrzymanie Łatki. Ona też
sponsoruje nadal Świnkę Haidi i psa Karusia. Dziękujemy za wielkie serce,
wspaniałe rysunki, które przysyłała. Wiele osób pyta o możliwość
sponsorowania koników-a właściwie nikt nie chciał świnek-dopiero Maji one
się spodobały. Może dlatego Łatka tak lubiła dzieci?!
 |